Czy możemy przywieźć nieprzytomnego?

Rodzina, bliscy osoby uzależnionej często widzą potrzebę leczenia, jednak nie mając wiedzy i doświadczenia,  próbują interwencję medyczną wymusić za wszelką cenę.

"Zdrowy chorego nie zrozumie" chciałoby się powiedzieć, gdy osoba uzależniona spożywa alkohol lub przyjmuje narkotyki lub leki ciągiem często bez kontroli, do stanu głębokiego odurzenia, musimy wystarczy być trzeźwym. Jednak przerwanie ciągu w fazie uzależnienia chronicznego to dla pacjenta duży problem. Więc bliscy próbują prosić, straszyć, szantażować. Często idą na wszelkie ustępstwa aby tylko "oddać chorego pod opiekę lekarzy". W naszej ofercie znajduje się przerywanie ciągów, detoksykacja alkoholowa i osób uzależnionych od leków. Podkreślamy również, że przyjmujemy osoby upojone alkoholem lub pod wpływem innych SPA(substancji psychoaktywnych). Więc niektóre rodziny starają się to wykorzystać. Nierzadko widzimy sytuację, gdy bliscy kupują i podają alkohol pacjentowi tylko dlatego, że w innym razie nie godzi się na "detoks".  I słyszymy przez telefon pytanie:

Czy możemy przywieźć nieprzytomnego?

 

Otóż nie, z kilku względów:

Powstaje pytanie, co zrobić z osobą głęboko nietrzeźwą. Otóż, osoba pełnoletnia, ma w Polsce prawo do bycia nietrzeźwym, alkoholizm nie jest zabroniony.  Stan upojenia, gdy samemu się do niego doprowadzamy rzadko bywa niebezpieczny. Inaczej gdy ktoś podaje nam alkohol, np. rodzina, wtedy może to zagrażać życiu.  

Więc radzimy, co zrobić gdy bliski jest uzależniony i jest w ciągu:

Na pewno znajdziecie Państwo oferty pseudo-ośrodków leczenia uzależnień, które reklamują się, ze przyjmą osobę w każdym stanie upojenia. Pamiętajcie tylko, ze bardzo narażacie życie i zdrowie swoich bliskich. Takie oferty to 100% oszustwo. Wiemy, ze niektóre  "kliniki vip" potrafią nawet zatrudnić ochroniarzy do pilnowania pacjentów. To działanie niezgodne z polskim prawem. Taki pacjent ma prawo następnie żądać odszkodowania za przetrzymywanie wbrew woli.

Chcecie pomóc bliskiej uzależnionej osobie, zróbcie to dobrze.


Jeżeli wasz bliski nie zgadza się na leczenie dobrowolnie, można poprosić Sąd Rodzinny o postanowienie o leczeniu wbrew woli. Wystarczy poinformować o tym gminną Komisję ds rozwiązywania problemów alkoholowych lub Prokuraturę. Nie stójcie obojętnie, udajcie się do najbliższej PTU(Poradni Terapii Uzależnień), lub spotkajcie się z profesjonalistą, pomogą Wam. Inaczej nawet gdy nie zabijecie swojego bliskiego, problem będzie się powtarzał.