Brak heroiny to poważne zagrożenie dla użytkowników

Susza na rynku opiatów. Do szpitali masowo trafiają osoby zatrute zanieczyszczoną heroiną, a użytkownicy i specjaliści z organizacji pozarządowch potwierdzają, że podobnej sytuacji nie było od lat.
Użytkownicy heroiny trafiają do szpitali z objawami przedawkowania po zażyciu rozrobionej heroiny lub kombinacji silnych środków uspokajających, kofeiny i paracetamolu. Organizacje zajmujące się pomocą uzależnionym podają, że niektórzy użytkownicy tracili przytomność zaraz po podaniu dożylnym lub paleniu, inni wymiotowali, mieli objawy podobne do grypy lub czasowo tracili pamięć. Obecna sytuacja to jednak nie wynik działań policji i służb celnych. Afgańskie uprawy maku [90 proc. światowej heroiny produkowane jest z afgańskich upraw – hr.] zostały w tym roku zaatakowane przez robaki przenoszące grzyb, który zniszczył rośliny i ograniczył zbiory o połowę.
Problem dotyczy całej Wielkiej Brytanii, a alarmujące informacje napływają ze stolicy, hrabstw Lancashire (północny-zachód) i Surrey (południe), miast Stockton-on-Tees i Hastings. W tym ostatnim przed kilkoma dniami cztery osoby zostały hospitalizowane po zażyciu małej dawki czegoś, co miało być heroiną. Dr John Ramsey, toksykolog i dyrektor centrum zajmującego się badaniem leków i narkotyków przy akademii medyczej St George's w Londynie powiedział dziennikowi The Guardian, że w ostatnim czasie otrzymał 50 próśb o zbadanie próbek rozrobionej heroiny. Specjalista mówi, że ilość środków uspokajających, które wcześniej pojawiały się w heroinie sporadycznie, jest w ostatnim czasie znacznie większa.
Z kolei Gary Sutton z organizacji Release potwierdza, że niedobór heroiny na brytyjskim rynku widać od pewnego czasu, ale w ciągu ostatnich dwóch miesięcy zapasy zupełnie się wyczerpały. Według niego heroina rozrabiana jest głównie z talkiem i paracetamolem.
- Mieszanie tego z alkoholem i metadonem jest bardzo ryzykowne, zgłasza się do nas dużo osób, które przedawkowały. To bardzo ważne, żeby ratownicy pracujący w pogotowiu oraz medycy na ostrych dyżurach mieli świadomość, że mają do czynienia z przedawkowaniem innych środków, niż heroina – mówi Sutton.
- Kiedy „susza” się skończy, ceny wzrosną, a tolerancja użytkowników na heroinę będzie niska, więc ryzyko śmiertelnych przedawkowań wzrośnie – dodaje Sutton.
Sytuacja jest na tyle poważna, że kilka organizacji zajmujących się redukcją szkód zorganizowało w zeszłym rygodniu spotkanie poświęcone temu problemowi. Planowane jest stworzenie internetowego serwisu informacyjnego, z którego użytkownicy dowiedzą się o zagrożeniu.
- Susza na rynku opiatów to poważny problem, dotyczący całego kraju – mówi Neil Hunt, dyrektor KCA, krajowej organizacji zajmującej się leczeniem uzależnień. - Heroina dostępna na ulicach UK to w tej chwili jeden wielki bałagan. Musimy uporządkować informacje dla użytkowników – dodaje.
Na brytyjskich forach internetowych przeczytać można komentarze użytkowników, którzy piszą, że takiego problemu z dostępem do heroiny nie widzieli od 30 lat.

źródło:  hyperreal.info